* POBOCZA * KRAJNICE * RUBOVI * OBROBJA * POBOCZA * KRAJNICE * RUBOVI * OBROBJA * POBOCZA * KRAJNICE * RUBOVI *
POBOCZA Kwartalnik Literacko - Artystyczny         NR 4 (34)
         GRUDZIEŃ 2008
         ISSN 1505-1676
literatura czeska, poezja czeska

o autorze
o tłumaczu
o tłumaczu
wstecz

Jaromír Typlt

To uderza mowa

Leżę
na podłożu
ledwie słyszalnego
brzęczenia i huczenia.
Ledwo słyszalnego
lecz wytrwałego. Przebija się
i lekko we mnie od dołu wchodzi,
przenosi się na mnie, lekko,
lecz bardzo bardzo lekko
mnie
boli.
Jakby coś tarło
pomiędzy sufitem i podłogą,
gdzieś tam, gdzie jeszcze nie można je od siebie odróżnić.
Szczególnie to wysokie,
niemal aż jasne,
chwilami przerywane
drżenie.
To uderza mowa.
Chyba piętro niżej rozmawiają kobiety.

 

Gdy Cię

(fragment)

Przed zamkniętymi drzwiami ktoś mnie wypatrywał, lecz nie mogłem o tym wiedzieć. Było mi obojętne, jak późno dojdę. I nie znałem niczego, co chwilę się zatrzymywałem, droga o tej nocnej godzinie była już pusta i kręciła się dostatecznie żebym stracił pojęcie, skąd się co wyłoniło. Nagle mówiłem w kółko coś do siebie a brzmiało to jak zdradzenie, od pierwszej chwili zamknięte i jasne. Naznaczające. Ale może to połączyło się w ten sposób przypadkowo i miałem to jak najszybciej zapomnieć. Tak, czy owak - paść. Do teraz wiem, jak to idzie.

         Jedna tajemnica brzmi: Wprawić w ruch.
         Druga: Zatrzymać.
         Trzecia: Nie opuścić.
         Czwarta: Że nie istnieje.

 

Niewola

(fragment)

o tym rano nie pomyslałeś, że ruszysz z tymi najsilniejszymi i będziesz jako jeden z nich atakował powierzchnię skóry i przetrawiał się i rozpuszczał, ty jadzie

tylko, że tego się nie pozbędziesz, że i ty miałeś grzbiet ręki i czoło, tkwiłeś w tym także aż do szpiku kości, z tego się nie wykręcisz, to cię zawsze zatrzyma, ty jadzie

to cię nie puści, nie rób sobie nadziei, ty jadzie, tak daleko, dokąd wypuszczają się oni, ty nigdy nie przenikniesz

ty nigdy, jadzie, co ty sobie wyobrażasz?

i kiedyś zwrócą się przeciw tobie

o tym nie pomyslałeś, lecz na co mogłeś liczyć, dla ciebie jad nie różnił się od jadu, lecz dla nich nawet przez chwilę nie byłeś jednym z nich, nawet przypadkiem, ty jadzie

po co więc cię potrzebowali, ty jadzie, i dlaczego już jesteś im niepotrzebny, ty jadzie, szybko to sobie dodaj i już się nie próbuj bronić, już im dosyć pokazałeś

 

Przełożył Franciszek Nastulczyk

Żywcem

Piszę o tym,
a nie chcę o tym myśleć.

Nie mam pojęcia
dlaczego zawsze skupiam się na jednym słowie
jakimś takim słowie
które w końcu da mi w kość

"To ci zrobili

               żywcem?"

               Tego popołudnia trochę się od tego zataczałem
               z tyłu na łące
               a z trawy obserwowała mnie czarno-biała kotka
               To był mój koniec
               Nagle zrozumiałem że wszystko do niej prowadzi
               i że jej
               tak tam siedzącej
               nie zdołam wyminąć

               Widziałem samego siebie jak specjalnie zmieniam kurs
               i kieruję się gdzie indziej
               tylko ze względu na nią
               ale i tak wyraźnie na marne
               znowu gdzie indziej znowu z powrotem

               Albo pośrednio do niej
               Albo prosto

               Węzeł się zaciskał póki przede mną nie uciekła

Węzeł
znowu jedno z tych słów

Ledwo do jakiegoś takiego się wezmę
już na jego miejscu zaczyna czatować coś
z czym w ogóle nie powinienem zaczynać

A potem nie pomoże już nic ani skreślenie ani ucieczka
za innym słowem
               Żadne nie jest inne
I wszystkie umieją sobie o tym wzajem przypomnieć

Nie czuję już wiersza tylko zimny uścisk
taki że nikt z nas żywych
chyba nie chciałby naprawdę wiedzieć
a tym bardziej przeżyć
tego co może między innymi znaczyć

               żywcem

               Dopóki to przede mną nie ucieknie
               Jak wtedy

 

Jaromír Typlt
przełożył Leszek Engelking

Wstecz

literatura czeska, poezja czeska
Reklama:
Lideria


Viola Fischerová - Opowieści dłużącego się czasu
Viola Fischerová - Opowieści dłużącego się czasu


Viola Fischerová - Babia godzina. Wybór wierszy
Viola Fischerová - Babia godzina. Wybór wierszy


Jachym Topol - Siostra
Jachym Topol - Siostra


Leszek Engelking- Maść przeciw poezji. Przekłady z poezji czeskiej
Leszek Engelking- Maść przeciw poezji. Przekłady z poezji czeskiej


Vaclav Havel - Tylko krótko, proszę
Vaclav Havel - Tylko krótko, proszę


Miroslav Holub - Kłopoty na statku kosmicznym. Eseje
Miroslav Holub - Kłopoty na statku kosmicznym. Eseje


Karel Čapek - Księga apokryfów
Karel Čapek - Księga apokryfów