
o autorce
o tłumaczce
wstecz
|
Viktoria Czerniachivska
kraina marzeń
być częścią tłumu – uszy-płuca
oddychać wilgotnym powietrzem deszczu lub muzyki,
nagle zauważyć błyskawicę prawie nad sceną –
zamykam się od świata na błyskawiczny zamek i guziki.
pragnę nie być słabą, nie być zimną,
pragnę choć raz odróżnić fałszywe od prawdziwego.
trzeba przytrzymać brzeg sukni wchodząc po schodach,
żeby nie stoczyć się w dół, taki nieosiągalny.
kto wie dlaczego świat przynosi mi wciąż prezenty,
kto wie po co wręcza mi czekoladowe medale.
jutro będę dzwonić do drzwi i błagać
teraz mogę pięknie się pożegnać i iść sobie dalej.
7.7.2007
* * *
jutro wyjdę szukać ciebie,
będę w przezroczystej sukience.
sygnały w telefonie przenikliwe i niepewne
znów abonent niedostępny.
widzisz, teraz wszyscy mnie rozpoznają –
przecież jestem w przezroczystej sukience.
a uśmieszki ich naprawdę złośliwe,
a brwi ich zmarszczone.
mam teraz przepiękną maskę –
mam przezroczystą sukienkę.
łzy na twarzy wytarte do sucha,
serce bije ciszej.
żyć teraz jest tak radośnie, radośnie –
przecież jestem w przezroczystej sukience!
tylko nie wiadomo z kim gram.
tylko abonent niedostępny.
* * *
dłonie me blade
otulają sobą niebo
dziś sama jestem święta,
nieosłonięta, bo sama
wieczór chłodno gładzi skronie,
zagląda mi pod żebra
chowam w swoich płucach
to czego w twoich nie ma
1.10.2007
* * *
intymna liryka – to ja
mnie gładzili po szyi.
mnie chcieli objąć.
bierz mnie kochany, pisz mnie.
ja tobie wykładam się jambem,
spójrz, to przecież ja, twój najlepszy wiersz!
intymna liryka – to ja.
a ty jeden tego nie wiesz.
Viktoria Czerniachivska z języka ukraińskiego przełożyła Urszula Witwicka-Rutkowska
|